Ten wpis został dodany luty 16, 2008 o 12:57 pm i widnieje w Oldfield . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.
Od wysłuchania “Dzwonów rurowych” zaczęła się moja miłość do Oldfielda. Dawno temu w TV odtworzyli koncert z jakiegoś zamku w Szkocji i po raz pierwszy usłyszałam wtedy “Dzwony”. Mój zachwyt trwa do dziś i tamtego wrażenia inne nie zatarły.
Dzięki Azraelu za przypomnienie.
A czy byłeś 25.07.1999 w Katowicach, w Spodku?
Ja niestety nie, ale całą noc siedziałam, nagrywając to, co bezpośrednio po koncercie odtworzył z wozu transmisyjnego Piotr Kaczkowski. Taśma jako pamiątka cenna, ale wszystko poszatkowane, bo całości nie można było odtworzyć.
Dzięki za przypomnienie Vangelisa.
Muszę go wyciagnąć z mojego muzycznego, małego archiwum.
Pobudza, szczególnie w weekend, gdy trzeba popracować.
Na pańskim blogu znalazłam sie przypadkowo…”Chamstwo a normy kulturalna”. Znakomita wymowa w treści z podbudową socjologiczną.
luty 16, 2008 @ 11:40 pm
Dzwony rurowe – to były czasy:)
luty 17, 2008 @ 8:46 am
Od wysłuchania “Dzwonów rurowych” zaczęła się moja miłość do Oldfielda. Dawno temu w TV odtworzyli koncert z jakiegoś zamku w Szkocji i po raz pierwszy usłyszałam wtedy “Dzwony”. Mój zachwyt trwa do dziś i tamtego wrażenia inne nie zatarły.
Dzięki Azraelu za przypomnienie.
A czy byłeś 25.07.1999 w Katowicach, w Spodku?
Ja niestety nie, ale całą noc siedziałam, nagrywając to, co bezpośrednio po koncercie odtworzył z wozu transmisyjnego Piotr Kaczkowski. Taśma jako pamiątka cenna, ale wszystko poszatkowane, bo całości nie można było odtworzyć.
luty 17, 2008 @ 9:28 am
Dzięki za przypomnienie Vangelisa.
Muszę go wyciagnąć z mojego muzycznego, małego archiwum.
Pobudza, szczególnie w weekend, gdy trzeba popracować.
Na pańskim blogu znalazłam sie przypadkowo…”Chamstwo a normy kulturalna”. Znakomita wymowa w treści z podbudową socjologiczną.